Dywersyfikacja portfela ma ograniczać ryzyko wynikające z nadmiernego uzależnienia kapitału od jednej spółki, branży lub rynku. Nie oznacza jednak, że inwestor powinien kupować akcje jak największej liczby przedsiębiorstw. Zbyt mało pozycji zwiększa koncentrację ryzyka, natomiast zbyt wiele może utrudniać kontrolowanie wyników i sytuacji poszczególnych firm. Nie istnieje jedna liczba odpowiednia dla każdego inwestora. Znaczenie mają wielkość kapitału, strategia, doświadczenie, tolerancja ryzyka oraz ilość czasu przeznaczanego na analizę rynku.
Na czym polega dywersyfikacja portfela akcji?
Dywersyfikacja polega na rozłożeniu kapitału pomiędzy różne inwestycje, dzięki czemu problemy jednej spółki nie powinny przesądzać o wyniku całego portfela. Jeśli inwestor posiada akcje tylko jednej firmy, gwałtowny spadek jej kursu może bardzo mocno wpłynąć na wartość wszystkich zgromadzonych środków. Dodanie kolejnych spółek pozwala stopniowo zmniejszać znaczenie pojedynczej pozycji. Sama liczba przedsiębiorstw nie jest jednak wystarczająca. Portfel składający się z dziesięciu firm z tej samej branży może być znacznie bardziej podatny na określone ryzyka niż portfel zawierający mniej spółek, ale działających w różnych sektorach.
Czy 5 spółek wystarczy?
Portfel złożony z pięciu przedsiębiorstw jest nadal stosunkowo skoncentrowany. Przy równym podziale kapitału każda spółka odpowiada za około 20% jego wartości, dlatego poważny spadek jednej pozycji będzie wyraźnie widoczny w całkowitym wyniku. Takie rozwiązanie może odpowiadać inwestorom, którzy dokładnie analizują niewielką liczbę przedsiębiorstw i świadomie akceptują wyższe ryzyko. Nie będzie jednak odpowiednie dla każdego, szczególnie jeśli kilka wybranych firm działa w tym samym sektorze lub jest uzależnionych od podobnych czynników gospodarczych.
Czy 10 do 20 spółek zapewnia odpowiednią dywersyfikację?
Dla wielu inwestorów portfel obejmujący około 10 do 20 spółek może stanowić rozsądne połączenie rozproszenia ryzyka i możliwości regularnego monitorowania posiadanych przedsiębiorstw. Pojedyncza pozycja ma wtedy mniejsze znaczenie dla całkowitego wyniku, a liczba firm nadal pozwala analizować raporty, wyniki finansowe i zmiany w otoczeniu biznesowym. Nie oznacza to jednak, że każde 15 spółek stworzy dobrze zdywersyfikowany portfel. Jeżeli większość z nich należy do jednego sektora, reaguje podobnie na stopy procentowe, ceny surowców albo koniunkturę, rzeczywiste rozproszenie ryzyka pozostaje ograniczone.
Dlaczego branże są równie ważne jak liczba spółek?
Dobra dywersyfikacja powinna uwzględniać przedsiębiorstwa działające w różnych częściach gospodarki. Banki, spółki technologiczne, przedsiębiorstwa przemysłowe, firmy konsumenckie czy podmioty energetyczne mogą inaczej reagować na zmiany stóp procentowych, inflacji i tempa wzrostu gospodarczego. Przy budowaniu własnej strategii sprawdź na tej stronie materiały dotyczące inwestowania na giełdzie, aby lepiej ocenić zależności pomiędzy poszczególnymi sektorami i właściwie rozłożyć kapitał w portfelu. Nie oznacza to konieczności kupowania akcji ze wszystkich branż. Istotne jest przede wszystkim ograniczenie sytuacji, w której większość portfela zależy od jednego rodzaju działalności.
Czy warto posiadać spółki z różnych krajów?
Dywersyfikację można rozszerzyć również o rynki zagraniczne. Portfel oparty wyłącznie na przedsiębiorstwach z jednego kraju pozostaje bardziej podatny na lokalne zmiany gospodarcze, regulacyjne i polityczne. Inwestowanie na różnych rynkach może zmniejszyć część tego ryzyka, ale jednocześnie wprowadza dodatkowe czynniki, między innymi zmienność kursów walut oraz odmienne regulacje. Dlatego ekspozycja geograficzna powinna być dopasowana do doświadczenia i strategii inwestora.
Czy można mieć za dużo spółek w portfelu?
Tak. Posiadanie kilkudziesięciu pojedynczych spółek może sprawić, że regularna analiza każdej z nich stanie się czasochłonna i trudna. Inwestor musi przecież śledzić raporty finansowe, komunikaty, zmiany w zarządzie oraz sytuację branżową. Przy bardzo dużej liczbie pozycji udział każdej spółki w portfelu staje się niewielki. Nawet bardzo udana inwestycja może wtedy mieć ograniczony wpływ na wynik całości. Nadmierne rozdrobnienie nie zawsze oznacza więc skuteczniejsze zarządzanie ryzykiem.
Jak ustalić udział jednej spółki w portfelu?
Równie ważna jak liczba pozycji jest ich wielkość. Portfel zawierający 20 spółek nie będzie dobrze rozłożony, jeśli jedno przedsiębiorstwo odpowiada za połowę wartości wszystkich inwestycji. Nie trzeba przydzielać każdej spółce identycznego udziału. Inwestor może większą część kapitału przeznaczyć na przedsiębiorstwa o stabilniejszych wynikach, a mniejszą na spółki charakteryzujące się wyższą zmiennością lub większą niepewnością biznesową. Warto jednak kontrolować, czy wzrost kursu jednej pozycji nie powoduje stopniowego zwiększenia jej udziału do poziomu, który przestaje odpowiadać przyjętej strategii.
Ile spółek powinien mieć początkujący inwestor?
Początkujący inwestor powinien zwrócić uwagę nie tylko na liczbę spółek, ale również na możliwość ich rzeczywistego analizowania. Rozpoczynanie od bardzo rozbudowanego portfela może utrudnić zrozumienie, dlaczego poszczególne akcje rosną lub spadają. Lepszym rozwiązaniem może być stopniowe budowanie portfela i dodawanie kolejnych przedsiębiorstw wraz ze zdobywaniem doświadczenia. Każda nowa pozycja powinna pełnić określoną funkcję i wnosić do portfela rzeczywistą dywersyfikację, a nie wyłącznie zwiększać liczbę posiadanych akcji.
Ile spółek warto ostatecznie posiadać?
Nie istnieje uniwersalna odpowiedź. Dla jednego inwestora odpowiedni będzie portfel składający się z 10 przedsiębiorstw, dla innego z 15 lub 20. Ważniejsze od samej liczby jest rozłożenie kapitału pomiędzy firmy działające w różnych sektorach, posiadające odmienne modele biznesowe i reagujące na inne czynniki gospodarcze. Dobrze zdywersyfikowany portfel powinien ograniczać wpływ problemów pojedynczej spółki, ale jednocześnie pozostawać na tyle przejrzysty, aby inwestor mógł świadomie kontrolować wszystkie posiadane pozycje. Dywersyfikacja nie polega więc na kupowaniu jak największej liczby akcji, lecz na rozsądnym rozłożeniu ryzyka.
—
Artykuł sponsorowany
